Satynowy bukiet na urodziny w koszyczku z papierowej wikliny


Na początek chciałabym Was serdecznie pozdrowić na moim nowym blogu. 

Już tłumaczę, jak to się stało... w pracy mieliśmy obchodzić urodziny szefowej (oczywiście 18ste:))

Problem polegał na tym, iż nie wiedzieliśmy dokładnie kiedy do nas zajrzy. Tym samym pojawił się problem kwiatów - jak kupimy bukiet w poniedziałek, a szefowa zajedzie w piątek hmm raczej już niewiele by z nich zostało. 
W taki oto sposób wpadliśmy na pomysł, że podarujemy jej bukiet z innego tworzywa. No tak, tylko z jakiego? Po wielu poszukiwaniach uznałyśmy, że bukiet z satynowych wstążek to jest TO!

Poproszona o realizację tego arcyważnego przedsięwzięcia wyczarowałam oto taki bukiet.

Tak też powstał pomysł na ten blog i moje zamiłowanie do tworzenia bukietów z satyny...
najzwyczajniej w świecie - zakochałam się w nich:)

Ten bukiet wykonałam w koszyczku z papierowej wikliny, którego stworzyłam kilka miesięcy temu.

Już zabrałam się za tworzenie nowego, tym razem na ślub szwagierki... pokaże Wam go w następnym poście. 
A teraz oceńcie sami, jak podoba się Wam ten urodzinowy :)



1 komentarz:

  1. Piękny i oryginalny. Szefowa na pewno była zadowolona.

    OdpowiedzUsuń